niedziela, 12 lipca 2015

Dobranoc, dobranoc, jaka piękna jest ta noc

Dziennik pokładowy ,12 lipca,  cieplej niż wcześniej lecz wciąż nie jest idealnie

Poranek zaczęliśmy od porządnego śniadania(mmm..kakao). Potem po naszym podobozie przetoczył się huragan(wielkie sprzątanie).Następnie jak co dzień odbył się zuchowy apel.Wszystkie dzieci podjęły próbę zdania sprawności
milczka-miały milczeć przez cały dzień.Niestety  mimo dużych starań nikomu się to nie udało. Po południu nasza magiczna mapa wyznaczyła nam kurs do Hiszpanii. Tam porwał nas rytm salsy i szaleństwo bitwy na pomidory (zaatakowalismy podobóz chłopaków kolorowymi piłeczkami :) ).Wieczór spędziliśmy na kominku o Prawie Zucha. Było bardzo klimatycznie a dzieci bardzo się w niego zaangażowały.Teraz w każdym namiocie jest już cicho, Wszystkie zuchy smacznie śpią.
Dobrej nocy Tobie czytelniku,
życzą Odkrywcy Nieznanego Lądu

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz